| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
RSS
poniedziałek, 16 grudnia 2013
Algebra w mózgu

Za kilka chwil nastanie nowy rok. I jak każdy kolejny, ten nowy minie szybciej, niż poprzedni. Co roku okazuje się, że rok to nie to samo, co rok temu. Nauka mówi, że trzęsienie ziemi w skali Richtera oznaczonej cyfrą „2” jest 10-krotnie silniejsze, niż wstrząsy o skali „1”. 3 w skali Richtera to 10-krotnie więcej, niż 2, a 100-krotnie więcej, niż jeden.  Dla 20-latka dekada to połowa jego życia, dla 50-latka – 1/5, dla 100-latka 1/10. Z wiekiem ten sam okres czasu jest przeżywany w większym tempie, gdyż wybrane jednostki ulegają proporcjonalnemu skróceniu. Tak działa mózg.
Z wiekiem wydaje się, że zrobiłem mniej, niż w tym samy czasie 10 lat wcześniej – zmiany następują wolniej, przez co więcej czasu spędzam w jednym punkcie i nagle budzę się z ręką w nocniku. Łatwo popaść w przekonanie, że nie warto robić nic, albo rzucić się w wir doznań i dokonań, aż – subiektywnie – ilość satysfakcjonujących czynów stanie się dwa razy większa w dwukrotnie krótszym czasie.  Przy czym wszystkiego będzie cały czas tyle samo.
Oznacza to tylko tyle, że patrzenie wstecz nie jest tym samym, co szacowanie czasu, który pozostał i być może na tym polega jego nieodwracalność. Być może stąd bierze się spokój mądrych staruszków i zapiekłość tych głupich. Lekceważenie porywów serca u 30-kilku-latków oraz poddawanie się impulsom u nastolatków.
Z wiekiem zacząłem przyglądać się emocjom, zamiast im ulegać. Teraz mam ich dwa razy więcej w dwukrotnie krótszym przedziale czasu i wydają mi się czterokrotnie bardziej obce, niż kiedykolwiek. Nie mam wpływu na to, kiedy się pojawiają, mogę jednak chwilę poczekać zanim zareaguję i zrobić to, co chcę, a nie to, co „muszę”. Dzięki temu, paradoksalnie, mam więcej czasu do zagospodarowania.

21:21, post.mario
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 354